Brawo chłopaki!

Brawo chłopaki!
Rzadko publicznie oceniam Waszą grę. Przeważnie wszystko zostaje powiedziane w „szatni”. Tym razem jednak chcę Was pochwalić na szerszym forum. W miniony weekend wszyscy zasłużyliście na ciepłe słowa. Zdecydowanie należy Wam się „marchewka”, a nie „kij” 😉 Chłopcy, którzy grali przeciwko Legii zaprezentowali dużo więcej zaangażowania i ochoty do gry niż tydzień wcześniej. Brakowało jeszcze jakości i skuteczności, ale to mam nadzieję, że będzie się poprawiać z tygodnia na tydzień. W końcu jesteśmy po długim rozbracie z piłką spowodowanej świętami i feriami.
Chłopcy, którzy tego samego dnia wieczorem zmierzyli się z Talentem Białystok pierwsze 40 minut swojej gry powinni oprawić w ramki i powiesić na ścianie. To było prawdziwe dzieło sztuki! Kreatywna, szybka, ofensywna gra kombinacyjna na jeden, dwa kontakty sprawiała, że ręce same składały się do oklasków. Później opadliśmy z sił, co zdecydowanie obniżyło nasze „loty”. Jednak tym w ogóle się nie przejmuję na ten moment, bo My jeszcze nie pracowaliśmy na treningach nad wytrzymałością.
Trener Michał
Ps. Kilka dni temu na naszym facebookowym profilu pojawił się tekst „Wyrównać szanse”, który mówi o rozwoju biologicznym chłopców grających w piłkę. Często chłopców urodzonych w tym samym roku dzieli kilka lat różnicy pod względem fizycznym. Idealnym przykładem na sprawę poruszoną w tym artykule jest właśnie pomeczowe zdjęcie chłopaków z pojedynku z Talentem. Jednak „mały” nie znaczy gorszy czy słaby. Robert Lewandowski gdy był dzieckiem do „byków” też nie należał, a wszyscy wiemy kim jest dziś 😉 Dlatego w tej chwili nie jest ważne ile mamy siły, lecz jak gramy w piłkę, a to potrafimy robić pięknie!